Klub Inteligencji Katolickiej w Katowicach

D  L  A  T  E  G  O

B i u l e t y n   K l u b u   I n t e l i g e n c j i   K a t o l i c k i e j   w   K a t o w i c a c h

 Nr 3-4 (111-112) 15 kwietnia 2001

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: "Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem jeszcze nie rozumieli Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych.

J 20,1-9

PAN  ZMARTWYCHWSTAŁ!  ALLELUJA!

Na dni Wielkiego Postu słowa ks. Janusza Nagórnego (Nasz Dziennik 15 III str. 11-12):

"... Odmawiamy sobie więc pewnych pokarmów, odmawiamy sobie pewnych rozrywek, odmawiamy sobie wielu innych rzeczy. Czynimy tak nie dlatego, że te pokarmy i te rozrywki uznajemy za złe. Ale czynimy dlatego, żeby zaświadczyć, że i w naszym życiu spełniają się słowa, iż "nie samym chlebem żyje człowiek...". Szukamy czegoś innego, głębszego, czegoś co nas bardziej zbliża do Boga - i to nadaje ostatecznie najgłębszy sens naszym wyrzeczeniom. ... Ponieważ nie słyszałem tej wypowiedzi, bo prowadząc rekolekcje w Seminarium w Katowicach odciąłem się świadomie od wszelkich mediów, nie będę się do niej wprost odnosił. ... To prawda: w nowym Katechizmie nie ma już przykazania kościelnego zakazującego urządzania w czasach zakazanych hucznych zabaw.

... Ale życie chrześcijańskie jest nazbyt bogate, by możliwe było ujęcie go w całości w konkretne przykazania. Wie o tym każdy chrześcijanin, który jeszcze nie zaraził się duchem minimalizmu moralnego i nie uprawia tzw. moralności granic. Wie, że miłość Boża - choć wyraża się w spełnianiu określonych przykazań - nieskończenie te przykazania przerasta. I dlatego miłość jest największym przykazaniem. Kto w duchu tej miłości spojrzy na duchowość Wielkiego Postu, ten dla praktykowania określonych wyrzeczeń nie będzie się pytał, czy istnieje tu odpowiedni zakaz czy nakaz. ... Czy także w ciągu całego roku nie mogę uszanować piątku jako dnia śmierci Chrystusa na krzyżu? ..."

* * *

Z okazji Zmartwychwstania Pańskiego życzenia Wacława Marszewskiego, przewodniczącego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność":

"Świąteczne dni Zmartwychwstania Pańskiego niech będą radością przeżywaną w duchu głębokiej wdzięczności i refleksji. Wielkanocny czas spędźmy w atmosferze pojednania i pokoju, wzajemnej dobroci i przebaczenia. Podzielmy się miłością i nadzieją, którą niesie wiara w cud Wielkiej Nocy. Rodzinnych, spokojnych świąt w imieniu Zarządu Regionu."

* * *

Rok 2001 - Rokiem Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Cytaty

Naród polski utrzyma się w tej ziemi tak długo, jak długo będziemy mieli czyste matki i godne kobiety; jak długo w ognisku rodzinnym tlić będzie iskra Boża, która ogrzewa serca w miłości, uczy porządku i ładu.

"Fiat" Maryi jest źródłem naszego "fiat". Jest radością nieba i całej Trójcy Świętej, radością Chrystusa, Jego Kościoła i nas wszystkich. Trzeba i dziś wszystko oddać Maryi. Jedyny ratunek w Niej.

Nie ma prawdy bez odwagi wyznawania jej przed ludźmi.

Kard. Stefan Wyszyński, Kalendarz Słowa Bożego 2001

Rocznica kanonizacji s. M. Faustyny Kowalskiej Rzym 30 kwietnia 2000

Miesiąc kwiecień jest miesiącem pamięci narodowej, więc z okazji rocznicy kanonizacji pierwszej Polki warto przypomnieć niektóre fragmenty dzienniczka poświęcone naszej Ojczyźnie. Zachęcam czytelników do przeczytania "Dzienniczka" - np. po kawałeczku "do poduszki".

Stanisław Waluś

1038: Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała ile ofiar i modłów za ciebie do Boga zanoszę. Ale uważaj i oddawaj chwałę Bogu, Bóg cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna.

1206: Dziś zaczęłam nowennę do Matki Naj[św]. Wniebowzięcia w trzech intencjach: pierwsza - abym się mogła widzieć z ks. dr. Sopoćko; druga - aby Bóg przyspieszył dzieła tego; trzecia - w intencji Ojczyzny.

1732: Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: - Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.

Siemianowicka sekcja KIK ma 10 lat

Sekcja Klubu Inteligencji Katolickiej w Siemianowicach Śl. w dniu 7 marca 2001 r. obchodziła uroczystość 10-lecia swego istnienia. W intencji wszystkich członków Klubu została odprawiona Msza Św. przez założyciela i byłego duszpasterza sekcji ks. prałata Stanisława Sierlę i aktualnego jej kapelana ks. dziekana Eugeniusza Kurpasa. Później odbyło się uroczyste spotkanie członków sekcji, na które przybyli goście - ks. prałat Stanisław Sierla, Prezes KIK Antoni Winiarski wraz z przedstawicielami Zarządu.

Sekcja siemianowicka KIK rozpoczęła swą działalność w 1991 r. W kronice parafialnej parafii św. Michała Archanioła w Michałkowicach zanotowano:
“W dniu 6 marca odbyło się zebranie założycielskie dekanalnego koła Klubu Inteligencji Katolickiej z siedzibą w domu parafialnym. Wstąpienie do KIK zadeklarowało 65 osób dekanatu Siemianowice w tym 17 osób z naszej parafii. Przewodniczącą Koła została jednomyślnie wybrana Pani Ryszarda Chamułowa. Opiekunem duszpasterskim został ks. dziekan St. Sierla”

Na następnym zebraniu ustalono stałe terminy spotkań na pierwszą i trzecią środę miesiąca; oraz, że spotkanie w pierwszą środę będzie poświęcone rozwijaniu wiedzy religijnej poprzez wykłady opracowane przez zaproszonych prelegentów, a także naszych członków. W trzecie środy miesiąca będą odbywały się kręgi biblijne. Te ustalenia są aktualne do dzisiaj.

Częstymi wykładowcami byli księża: ks. dr Józef Kozyra, ks. dr Roman Kempny, ks. dr Henryk Olszar, ks. prałat Henryk Zganiacz oraz profesorowie wyższych uczelni. Parokrotnie gościliśmy również dziennikarza, posła Czesława Ryszkę.

Przez pierwsze pięć lat kręgi biblijne prowadził ks. prałat Stanisław Sierla, a po jego przejściu na emeryturę funkcję tę sprawuje ks. dziekan Eugeniusz Kurpas.

Dziękujemy naszym dostojnym opiekunom duchowym za prowadzenie kręgów biblijnych, dzięki którym lepiej i głębiej trafiają do nas słowa Pisma Świętego, dziękujemy za poświęcony nam czas, cenne wskazówki, zachętę do częstego rozważania Słowa Bożego. Cieszymy się, że w ten sposób staramy się iść zgodnie z wezwaniem Ojca Świętego, który w czasie ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny w 1999 roku w Pelplinie, przynagla nas do czytania Pisma Świętego i medytowania.

Przez 10 lat nieprzerwanie kierowała naszą sekcją KIK koleżanka Ryszarda Chamułowa, która poświęcała wiele czasu, sił i energii, inspirowała różnoraką działalność.

Staraliśmy się zaistnieć w życiu społecznym naszego miasta. Odbywały się spotkania z władzami miasta, przedstawicielami ruchów samorządowych, w czasie których wyrażaliśmy opinie o interesujących nas problemach, kierując się nauką społeczną Kościoła. Były też spotkania z kandydatami na radnych i posłów do Sejmu, którym udzielaliśmy naszego poparcia.

Wystąpiliśmy do Rady Miejskiej z wnioskami o nadanie tytułów Honorowego Obywatela Siemianowic i zostały one pozytywnie załatwione. W dniu 19.05.1994 na uroczystej sesji Rady Miasta tytuł ten otrzymał biskup Czesław Domin, a 23.06.1997 ten sam tytuł został nadany ks. prałatowi Stanisławowi Sierli.

Wnioskowaliśmy również do Rady Miejskiej o nadanie nazw ulicom: imienia Jana Pawła II, ks. bp Czesława Domina, ks. Antoniego Stabika. W parafii organizowaliśmy akcję zbierania podpisów przeciwko aborcji, pornografii, w pismach do władz miejskich domagaliśmy się zakazu umieszczania reklam promujących spożywanie piwa i palenia papierosów, oraz tych, które swoją treścią lub szatą graficzną obrażają godność człowieka.

Walczyliśmy o wycofanie bulwersujących podręczników szkolnych z zakresu wychowania prorodzinnego.

Od początku naszego istnienia staraliśmy się być wspólnotą otwartą i chętnie przyjmującą wszystkich zainteresowanych naszą działalnością. Zapraszaliśmy na organizowane wykłady, kręgi biblijne a także pielgrzymki. Pielgrzymki odbywały się przeważnie dwa razy w roku, szlakiem polskich sanktuariów. Cieszyły się one dużym zainteresowaniem. Były też wyjazdy na spotkanie z Ojcem Świętym do Skoczowa, Krakowa i Gliwic.

Popularność zdobyły również pielgrzymki organizowane przez nas dla dzieci i młodzieży. W ciągu kilku lat udało się stworzyć stałą grupę młodych pielgrzymów, którzy z niecierpliwością wyczekiwali kolejnych wypraw. Dodatkowymi atrakcjami były zawsze konkursy z wiadomości zdobytych w trakcie zwiedzania, nagrody i wspaniała gorąca zupa z termosu. Inicjatorką i organizatorką tych dziecięco-młodzieżowych wyjazdów była koleżanka Ryszarda Chamułowa. Więzi koleżeńskie i przyjacielskie między tymi dziećmi były utrwalane na corocznych spotkaniach opłatkowych. W naszej sekcji też co roku, uroczyście dzielimy się opłatkiem i staramy się stworzyć świąteczną atmosferę. Na długo pozostawały nam w pamięci oryginalne scenariusze tych wieczorów, śpiewy przy gitarze przerywane wesołymi wierszykami.

Od wielu lat w ostatnią sobotę października prowadzimy Różaniec w Piekarach, w intencjach Ojca Świętego i Ojczyzny.

Członkowie naszej sekcji uczestniczą również w programie katowickiego KIK-u, jak np. w rekolekcjach, które odbywają się w Czechowicach i Kokoszycach, w Adwentowych Dniach Skupienia, w Rekolekcjach Wielkopostnych, w corocznej majowej pielgrzymce pieszej z katowickiej Katedry do Matki Boskiej Bogucickiej. W październiku w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej – jeden z punktów programu odbywa się w naszej parafii.

Nasza sekcja jest jedną z dziesięciu sekcji terenowych działających w ramach KIK Katowice. Okazją do spotkania się z członkami innych sekcji jest spotkanie opłatkowe z biskupem ordynariuszem w Katowicach. Mimo starań i prób zachęty zauważamy spadek liczebności naszych członków. Brakuje bardzo ludzi młodych, którzy wnieśliby nowe, świeże pomysły i przejęli od nas ster. Dzisiaj świętujemy jubileusz 10-lecia i jest to doskonała okazja do wyrażenia wdzięczności Bogu i ludziom za dar tej wspólnoty.

Dziękujemy wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do wzbogacenia naszej wspólnoty, dziękujemy wszystkim za wszystko.

Jadwiga Stanek i Stefania Legutko

Pamiętaj, abyś dzień święty święcił!

Umiłowani Diecezjanie!

... Przeżycia i doświadczenie jubileuszowe stały się dla nas wyzwaniem, aby jeszcze lepiej i dokładniej otwierać drzwi Chrystusowi w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Mamy jednak nadal, już w trzecim tysiącleciu - jak to podkreśla Ojciec Święty w liście apostolskim "Novo millennio ineunte" - pielgrzymować do Chrystusa i z Chrystusem, i to z entuzjazmem. ...

Czy to nie droga Maryjna bycia i jednoczenia się z Chrystusem? Ona czytała, słuchała i zachowywała to, co pochodziło z ust Bożych (por. Łk 2,51). Jezus mówi do słuchaczy i to w obecności swej matki: "Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je" (Łk 11,28). Św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu przypomina, że słowo Boże ma być "blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim" (Rz 10,8). ...

Aby skutecznie słuchać i przyjmować słowo Boże, trzeba wychowania do ciszy. Największym nieprzyjacielem Boga nie jest zorganizowany ateizm, ale hałas. To, na czym duchowi zła zależy, to napełniać przestrzeń i czas człowieka hałasem, aby w konsekwencji człowiek nie miał ciszy. Ten, kto w ciszy wsłuchuje się w słowo Boże, odczuje jego smak i będzie umiał prowadzić dialog z Bogiem i z bliźnim. ...

Ważną rolę w ewangelizowaniu środowiska parafialnego mogą spełniać różne grupy, stowarzyszenia i ruchy kościelne pod warunkiem, że będą ukształtowane przez czytanie, słuchanie i zachowywanie słowa Bożego. ...

Wasz Biskup, † Jan Wieczorek
z listu pasterskiego Biskupa gliwickiego na I niedzielę Wielkiego Postu roku 2001 Gość Niedzielny, Gliwice 4 III 2001

Zmuszanie do pracy w niedzielę jest grzechem ciężkim. ... Konieczne jest ustanowienie takich ustaw, aby prawo do wolnej niedzieli było uszanowane ... do pracy w niedzielę przyczyniają się również ci, co robią zakupy w niedzielę. ...

ks. bp Władysław Ziółek, z listu pasterskiego na Wielki Post

Elementem centralnym świętowania niedzieli jest Msza Święta. ... Niedziela, dzień Boga Stwórcy, dzień Zmartwychwstania Chrystusa, dzień Ducha Świętego jest także dniem Kościoła i także dniem każdego z nas. W niedzielę mamy odpocząć i się rozradować, tego chce Bóg, a chce tego bo nam to jest potrzebne. ... Musimy wspomnieć o dramacie ponad 2 milionów Polaków, którzy ze względu na bezrobocie skazani są na bezczynność, nawet w dnie pracy. ... Niektóre supermarkety proponują nawet ceny zniżone, gdy ludzie przyjdą do nich kupować w niedzielę. To jest przekroczenie wszelkiej przyzwoitości. ... Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Amen.

ks. bp Stanisław Napierała, rekolekcje dla rolników transmitowane przez Radio Maryja, 4 III 2001

Weźmy do serca słowa naszych duszpasterzy nie tylko w Wielkim Poście, ale i w ciągu całego roku, weźmy udział w pielgrzymce mężczyzn do Piekar Śląskich w ostatnią niedzielę maja, lub przynajmniej wysłuchajmy transmisji radiowej - aby wysłuchać zawsze aktualne i pełne troski o człowieka słowo wstępne ks. abpa Damiana Zimonia i homilię ks. biskupa gościa. Przypomnijmy sobie, jak za czasów budowania komunizmu za kardynałem Franio Kuchariczem z Zagrzebia i potem za ks. biskupem Herbertem Bednorzem wołaliśmy "Niedziela jest Boża i nasza". Że nie szanowali Dnia Pańskiego komuniści - to rozumiem, ale dlaczego głoszący wolność liberaliści pozbawiają wielu ludzi dnia wolnego od pracy - tego nie rozumiem.

Stanisław Waluś

Eutanazja i aborcja; cywilizacja śmierci!

Doktorze, chcę umrzeć! Wywiad z lekarzem med. Tadeuszem Bermańskim, prezesem KIK w Bydgoszczy opublikowany w "Ilustrowanym Kurierze Polskim" 8 - 10 grudnia 2000 - za zgodą autora przygotowała Marta Łabno.

Doktorze, chcę umrzeć

Z lek. med. TADEUSZEM BERMAŃSKIM, specjalistą chorób wewnętrznych i kardiologiem, rozmawia Zygfryd Smarzyk

- Zaledwie trzy tygodnie temu, podczas bydgoskiego Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, prowadził pan wykład na temat "Czy eutanazja jest śmiercią z wyboru". Spodziewał się pan wówczas tak szybkiego przyjęcia uchwały izby niższej parlamentu holenderskiego zezwalającej na jej stosowanie?

- Tak szybkiego obrotu sprawy nie spodziewałem się, chociaż wiadomo, że eutanazja jest od lat tam praktykowana. Fakt przyjęcia tej ustawy przyjąłem ze smutkiem i niepokojem. Ze smutkiem, ponieważ prawnie sankcjonuje się zabijanie niewinnych ludzi. Prawo, które powinno stać na straży życia człowieka, od poczęcia aż do naturalnej śmierci, zezwala na zabijanie. Eutanazja jest zabijaniem niewinnych ludzi, i nie jest to tylko problem dla wierzących w Boga, to przede wszystkim problem człowieczeństwa. Eutanazja jest też sprzeniewierzeniem się powołaniu lekarza. Trzeba tu przytoczyć fragment, przez wieki składanej przez adeptów sztuki lekarskiej, przysięgi Hipokratesa, który żył około 2400 lat temu, więc 400 lat przed chrześcijaństwem: "Nie podam nigdy nikomu trucizny, ani na jego żądanie, ani na prośby niczyje, ani sam nie powezmę takiego zamiaru". Eutanazja jest działaniem sprzecznym z powołaniem lekarza, który ma bronić życia, a nie zabijać.

- W dyskusjach o eutanazji, argumentem najczęściej używanym przez jej zwolenników jest pragnienie ulżenia pacjentowi w cierpieniach, kierowanie się litością i współczuciem...

- U większości nieuleczalnie chorych, zwłaszcza w fazie terminalnej, występuje problem bólu. Musimy jednak sobie uświadomić problem samej decyzji człowieka, który prosi o eutanazję, na ile jest to czyn ludzki wolny. Wolność czynu ludzkiego uwarunkowana jest świadomością i wolną wolą. Jakiekolwiek ograniczenie świadomości i woli ogranicza wolność czynu ludzkiego. Ból, o którym mówimy, to nie tylko ból fizyczny, ale ból totalny, który obejmuje aspekty medyczne bólu, psychologiczne, jest związany z osobowością, przeszłością pacjenta - to jest cierpienie człowieka nieuleczalnie chorego. U tych chorych często występuje ograniczenie świadomości i woli. Sama choroba, leki przeciwbólowe, nasenne, narkotyczne, występowanie depresji czy lęku ograniczają wolność podjęcia decyzji odnośnie własnego życia. Żądanie śmierci jest sprzeczne z wrodzonym u każdego człowieka instynktem samozachowawczym, a to jest jeden z najsilniejszych instynktów, chroniący podstawową wartość, jaką człowiek ma na tym świecie, czyli życie. Jeżeli dochodzi do działania sprzecznego z tym instynktem, trzeba przyjąć, że człowiek ten ma ograniczenie albo rozumienia znaczenia czynu, albo zdolności pokierowania swoim postępowaniem, przynajmniej w chwili podejmowania takiej decyzji. Werbalnie wyrażona prośba o eutanazję nie oznacza, że człowiek ten chce się rozstać z życiem. Oznacza, że on woła o życie, o ulżenie w cierpieniu, o obecność drugiego człowieka.

- Jak odpowiedzieć na to wołanie?

- Przeciwwagą dla zjawiska eutanazji może być opieka hospicyjna, gdzie chory jest otoczony troską, otrzymuje konieczne leczenie, w tym również leczenie przeciwbólowe, a przede wszystkim jest otoczony miłością. W ten sposób przynosi mu się ulgę w cierpieniu totalnym, zarówno w bólu, jak i cierpieniu egzystencjalnym.

- Obserwując mechanizm wprowadzania eutanazji trudno oprzeć się wrażeniu, że jest on identyczny jak w przypadku aborcji.

- Zarówno aborcja jak i eutanazja wynika z tej samej mentalności, będącej przejawem kultury śmierci. Różnica jest ta, że aborcja ma miejsce w początkowym etapie życia człowieka, eutanazja w etapie końcowym. Aby uzyskać społeczne przyzwolenie, najpierw wprowadza się sytuacje wyjątkowe, nagłaśnia je posługując się takimi pojęciami jak litość, współczucie, potem zmienia się w prawo. Ograniczenia, które istnieją w ustawie holenderskiej, to tylko fasada. Przecież nie było tej ustawy, a i tak na szeroką skalę eutanazja jest tam od szeregu lat dokonywana. To nie współczucie, nie litość czy chęć ulżenia w cierpieniu jest jej motorem. Pozbawia się życia człowieka ze względów utylitarnych, ekonomicznych i eugenicznych. Pozbawia się życia człowieka, który jest nieproduktywny, w sensie ekonomicznym, natomiast wymaga opieki i łożenia na niego środków materialnych.

- Przyjął pan ustawę holenderską ze smutkiem i niepokojem. Skąd ten niepokój?

- Holandia należy do Unii Europejskiej, a polskie władze czynią starania, żeby i Polska do Unii należała. Dostosowuje się nasze prawodawstwo do unijnego. Jeżeli w Holandii podejmuje się takie ustawy, to znaczy, że są one zgodne z prawej Unii Europejskiej. Stąd wielka obawa, czy nie będzie się dążyć do ich upowszechnienia w innych krajach do niej należących, i tych, które do niej przystąpią. To jest bardzo realne zagrożenie.

- Dziękuję za rozmowę.

Myślmy - myślenie nie boli i nic nie kosztuje!
Requiem dla Davos

Jak podkreśla William Pfaff w The International Herald Tribune (27.01), cały splot czynników spowodował, że Davos, symbol globalizacji dla bogatych, się skończyło. Po pierwsze, możni tego świata wzięli bardzo na serio protesty w Seattle i w innych miastach. Po drugie, rządy Ameryki i Szwajcarii zachowały się śmiesznie i w sposób panikarski. ...

Z drugiej strony, nasi szwajcarscy przyjaciele przedobrzyli. Zgromadzili wszystkie siły antyterrorystyczne i całe wojsko Liechtensteinu, aby zatrzymać, z połowicznym sukcesem, przeciwników neoliberalizmu (tych, którzy nie pojechali do Porto Alegre). Nie tylko używali przemocy w sposób daleko przekraczający potrzeby, ale uprawiali metody z innego świata i z innej epoki. David Smith opowiada w The Times (28.01), jak miejscowi "zomowcy", w apanażu bojowym, kontrolowali już godzinę jazdy przed Davos wszystkich podróżników i zabierali na rozmowę "każdego, który nie nosił business suit". Człowiek z długimi włosami nie miał żadnych szans, aby wjechać do Davos, nawet jeśli miał tam zarezerwowany pobyt ...

Nie było konfrontacji w Davos, "ale cena za to jest wysoka, za wysoka", pisze w Zurychu Sonntags Zeitung. Sonntagsblick dodaje w tytule: "policja zachowuje się jak w dyktaturze". Jeszcze raz okazuje się, że neoliberalizm proklamuje wolność, ale prowadzi nieuchronnie do dyktatury, bo musi używać siły, aby tłumić niezadowolenie społeczne, do którego sam doprowadza. ...

Bernard Margueritte, Tygodnik Solidarność, 2 II 2001, str. 5

Nadzieja dla świata

Jak pisałem tydzień temu, Ignacio Ramonet, dyrektor Le Monde Diplomatique, uważa, iż "nowe stulecie zaczyna się w Porto Alegre". Pierwsze Światowe Forum Społeczne zgromadziło bowiem dużą liczbę organizacji pozarządowych z całego świata, które pragną doprowadzić do tego, aby po porażkach komunizmu i liberalizmu gospodarka była dla człowieka, a nie na odwrót. Ku zdumieniu wszystkich, 15 tys. ludzi wzięło udział w spotkaniu na południu Brazylii. Sukces w Porto Alegre jest tym bardziej wymowny, że zbiegł się z fiaskiem konferencji w Davos. ...

Ten protest przeciwko nieludzkiemu liberalizmowi stał się jednak w porto Alegre dorosły. Nie chodzi już o demonstracje uliczne jak w Seattle czy Pradze, choć bez nich zapewne sumienie świata by się nie obudziło. Teraz chodzi o wyartykułowanie platformy nowej polityki biorącej pod uwagę dobro ogółu. Celem jest nie odrzucenie globalizacji, ale włączenie do niej globalizacji ducha, globalizacji sprawiedliwości, globalizacji solidarności. ...

Nie można akceptować teorii, wedle której nie ma alternatywy wobec świata gdzie, jak przypomina David Smith w brytyjskim The Times, "najbogatsze 20 proc. ludności otrzymuje 86 proc. wszystkich zarobków, kiedy prawie jedna czwarta ludności żyje za mniej niż dolar dziennie, a dalsze 2 miliardy są klasyfikowane jako żyjące w nędzy". ...

Musi się skończyć skandal zadłużenia krajów biednych, które pożyczyły w latach 80. 500 miliardów dolarów od państw bogatych, zapłaciły od tego czasu 3 biliony 350 miliardów, a dziś mają dług rzędu 2000 miliardów dolarów! ...

W wielu dziedzinach stan Rio Grande do Sul jest przykładny. Budownictwo, komunikacja miejska, szpitale, edukacja, ochrona środowiska, bezpieczeństwo są zorganizowane dla dobra przeciętnego obywatela. Gospodarka nie jest tu teorią, służy ludziom, poprawia na co dzień jakość ich życia. Doprawdy, rewolucyjne podejście! Tym bardziej że budżet jest participatif (uchwalany z udziałem obywateli). Mieszkańcy miast i dzielnic decydują o podziale budżetu i sprawdzają na każdym kroku, jak postanowienia są realizowane. Jak w Szwecji, obywatel ma w każdej chwili wgląd do ksiąg państwa czy miasta. Nie ma defraudacji, nie ma korupcji. Może zaproponować to polskim posłom i samorządom?

Bernard Margueritte, Tygodnik Solidarność, 9 II 2001, str. 5

* * *

Członkowie Sekcji Gliwickiej Klubu Inteligencji Katolickiej w Katowicach                Gliwice, dnia 21.02.2001
ul. Kościelna 6, 44-100 Gliwice

Prezydent Miasta Gliwice
prof. dr h. Zygmunt Frankiewicz

Dotyczy: wyświetlania filmu "Dogma" w kinie w Gliwicach

My niżej podpisani członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej w Katowicach, sekcji terenowej w Gliwicach jesteśmy oburzeni wyświetlaniem filmu "Dogma" w kinie AMOK w Gliwicach i uprzejmie prosimy o jak najszybszą interwencję w sprawie wstrzymania wyświetlania tego filmu w kinie AMOK oraz zrobienie wszystkiego, co jest możliwe, aby w żadnym z kin gliwickich film ten nie był wyświetlany.

Na początku roku na podstawie licznych artykułów w prasie wyrobiliśmy sobie opinię, że film "Dogma" ma wiele treści bluźnierczych. W kilku miastach wstrzymano jego wyświetlanie. Obecnie w prokuraturach w Poznaniu, Krakowie i w Warszawie toczy się postępowanie w sprawie rozpowszechniania tego filmu. Również Prokuratura w Zabrzu prowadziła postępowanie, w którym wielu z nas było przesłuchiwanych w charakterze świadków a sprawa została przekazana do Prokuratury w Warszawie.

Na podstawie artykułów prasowych, relacji osób, które film widziały stwierdzamy, że film ten jest bluźnierczy przeciwko Bogu, Jezusowi Chrystusowi - Synowi Bożemu oraz jego Matce Maryi. Treści tego filmu godzą w uczucia religijne nas - chrześcijan i mijają się z prawdą.

Dołączamy kserokopię wycinka z Tygodnika Solidarność z dnia 26 stycznia br. pt. "Fucking Smith" oraz kserokopię wycinka zatytułowanego "Otrzymaliśmy" z Naszego Dziennika z 9 lutego 2001 r. str. 4.

Kopię otrzymują:
Kuria Diecezjalna w Gliwicach
Gość Niedzielny w Gliwicach
Niedziela

Z wyrazami szacunku, niżej podpisani (verte)

Podobne, krótsze pismo zostało skierowane pocztą do Pani Urszuli Biel kierowniczki kina AMOK, Rynek 18, 44-100 Gliwice. Pierwsze pismo zostało złożone w Biurze Podawczym Urzędu Miejskiego w Gliwicach 22.02.2001. Jako przedstawiciel Klubu Inteligencji Katolickiej w Katowicach do Rady Ruchów, Wspólnot i Stowarzyszeń Diecezji Gliwickiej złożyłem podobne pismo 21.02.2001 do Zastępcy Prezydenta Miasta Gliwice ds. oświaty Andrzeja Pańczyszyna i do Przewodniczącego Rady Miejskiej w Gliwicach Zdzisława Goliszewskiego.

W załączniku do pisma do Prezydenta Miasta Gliwice jest odpis pisma Przewodniczącego Rady Miejskiej Bielska-Białej Henryka Juszczyka o następującej treści:

Właściciele kin w Bielsku-Białej

W związku z interwencją Terenowego Biura Radia Maryja w Bielsku-Białej Leszczynach przy parafii Chrystusa Króla w sprawie kontrowersyjnego filmu "Dogma" w ryżyserii Kevina Smitha - zwracam się do Państwa z apelem o wstrzymanie emisji tego filmu do czasu zakończenia postępowania przygotowawczego prowadzonego przez poznańską prokuraturę. Sprawę tę poruszono w dzisiejszym wydaniu gazety "Nasz Dziennik", z której dowiedziałem się, iż poznańska prokuratura powołała grupę biegłych, którzy mają odpowiedzieć na pytanie, czy film "Dogma" obraża uczucia religijne osób wierzących. Centralne śledztwo w tej sprawie ma prowadzić ostatecznie krakowska prokuratura. Do czasu wydania rozstrzygnięcia w tej sprawie przez właściwe organa proszę o zaniechanie emisji filmu, który wzbudził tyle kontrowersji.

Z poważaniem.
Przewodniczący Rady Miejskiej Henryk Juszczyk

Stanisław Waluś

Pielgrzymka KIK na Górę Św. Anny, do Kamienia i Opola - 13.05.2001 r.

Bliższe informacje i zapisy w czasie dyżurów KIK lub u Jana Mikosa. Telefon dom. 254 40 60.

Pielgrzymka KIK do sanktuarium Matki Bożej Boguckiej 20.05.2001 r.

Pielgrzymka KIK-ów na Jasną Górę 9.06.2001 r.

Pielgrzymka KIK do Kanady i USA

10 - 25 lipca 2001 r. Trasa: Calgary - Edmonton (Sanktuarium św. Anny) - Parki Narodowe Jasper, Yoho, Glacier i Mount Revelstoke w Górach Skalistych (Kanada) - Delta (Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki) - Vancouver - Seattle - Butte (Sanktuarium Matki Bożej Gór Skalistych) - Park Narodowy Yellowstone - Park Narodowy Glacier (USA) - Park Narodowy Waterton Lakes (Kanada) - Calgary. Koszt około 1730 USD.
Bliższe informacje i zapisy: Antoni Winiarski, tel. dom. (032) 255 71 12.

* * *

REKOLEKCJE DLA INTELIGECJI od 8 do 10 kwietnia głosi ks. bp. Stefan Cichy w kościele p.w. św. Kazimierza (garnizonowy) w Katowicach. Niedziela 8 kwietnia godz. 19.30, poniedziałek i wtorek godz. 17.30. W czasie Mszy św. krótka homilia, a po Mszy św. nauka rekolekcyjna.

* * *

WRZEŚNIOWE REKOLEKCJE WYJAZDOWE ODBĘDĄ SIĘ WYJĄTKOWO W BRENNEJ A NIE W KOKOSZYCACH - ZE WZGLĘDU NA REMONT DOMU REKOLEKCYJNEGO. TERMIN 28 - 30 WRZEŚNIA 2001. REKOLEKCJE BĘDZIE PROWADZIŁ KS. HERBERT HLUBEK.

Składki: Od osoby pracującej 2 zł miesięcznie, od osoby niepracującej - 1 zł, wpisowe 2 zł.
Konto: Górnośląski Bank Gospodarczy SA I/O Katowice 15601108-4734-2700-11

Biblioteka klubowa: Czynna w każdy pierwszy i trzeci wtorek miesiąca w godzinach 16-17. Serdecznie zapraszamy.

Informacje o KIK w internecie: http://www.kik.katowice.opoka.org.pl/index.html
Informacje o Radzie Porozumienia KIK w internecie:  http://porozumienie.kik.opoka.org.pl/

    Dyżur w siedzibie Klubu w Katowicach (ul. Wita Stwosza 16, Katowice): we wtorek od godz. 16 do 17, w piątek od godz. 17 do 18.
    Redagują: Marta Łabno, Stanisław Waluś. Nakład: 350.
    Adres do korespondencji: Klub Inteligencji Katolickiej w Katowicach, 40-954 Katowice 2, skr. poczt. 376.


Administrator strony /webmaster/: Antoni Winiarski, E-mail: awini@us.edu.plhttp://uranos.cto.us.edu.pl/~awini/index.html